poniedziałek, 16 września 2013

jak NIE kupować M.A.C. na allegro

Nie jest to trudne!  (najlepiej wybrać się do salonu MAC)

Przede wszystkim jednak, dla tych, co próbują, mam smutną wiadomość-allegro jako źródło kosmetyków MAC dla osób spoza paru miast, gdzie są firmowe Mac-owiska (jako możliwość porównania), jest kiepskim źródłem. Chyba że chcemy przepłacać! Natomiast na super-okazje "z marszu" trudno liczyć.
"okazja"- ładne kredeczki tanio sprzedam, ORYGINALNE!


 Czyli, kontynuując smutne rozważania- Maca mogą z sukcesem przez internet kupować ci, którzy i tak mają do niego dostęp w realu.
 Przydaje się bowiem obeznanie w tych kosmetykach- często podróbki sa naprawdę podobne:

"Studio Finish Concealer", po dolarze, w paczkach po 50 z każdego koloru...
 Niby wszystko się zgadza, ale dopiero znając np. charakterystyczny chemiczny zapach kultowego podkładu Studio Fix możemy poznać, że to nie on. Czasami podróbkę zdradzi minimalnie inny krój czcionki albo mocniej skontrastowana nalepka. Myślę sobie, że to w sumie nic, podrobione cienie na dobrej bazie też mogą ładnie wyglądać.  Poza tym, że mamy do czynienia z oszustwem nie byłoby się czym przejmować. Ale podkład? Nakładać coś o nieznanym pochodzeniu? W życiu!
A na wielkim, "chińskim allegro" roi się od tego bardziej niż możnaby przypuszczać. Stąd, skoro oni podrabiają, nie mam skrupułów aby ukraść kilka zdjęć-edukacyjnie.


Wtopiłam ostatnio, z racji wiadomego zdarzenia zaczęłam szukać "napoczętych, niepasujących" kosmetyków i jednak spudłowałam. Przyszedł rzekomy Studio Fix Fluid NC35. Delikatnie inna czcionka-i konsystencja, która powodowała, że podkład nie oblepiał w charakterystyczny sposób szczelnie butelki od środka. Plus niejednolity kolor oraz zapach-kremowy, miły, zupełnie nie specyficznie chemiczny.   Pomalować klientkę czymś, o czym nie wiemy nawet, co zawiera i jak się będzie trzymał, co "robił" skórze? Odesłałam.
 Zawsze informacje od producentów mają pewien element fantazji, ale przynajmniej wiadomo, do czego się odnieść. A tu-spytamy się chińskiego producenta, co miał na myśli?

Czasami widzę na warsztatach, które prowadzę, u klientek takie bardzo do niczego niepodobne kosmetyki z napisem MAC. Jest mi smutno za każdym razem, kiedy muszę powiedzieć, że tych wynalazków nie dostaną w sklepie..
Bo te wynalazki z pewnością nie istnieją:

Powder plus foundation... Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Mineralize o konsystencji Studio Fix i w takim kolorze?
Prawie się udało. Opakowania i podpisy się zgadzają, tylko kolory jakby inne..


 Postaram się zatem wyróżnić pewne kryteria, które mi ułatwiają zakupy i w większości przypadków-trafiam.

1. Nie kupuję u osób sprzedających masowo nowe produkty. Często mają nieprzebrane zasoby rozświetlaczy z limitowanych kolekcji ;)
2. Przede wszystkim-sprawdzam nazwę. Często pigmenty są ochrzczone nazwami cieni-a te poza np. cieniem i pigmentem Vanilla nie mają wspólnych nazw.

pigmenty czy cienie w kamieniu-nazwa robi różnicę!


3. Nie kupuję żadnych szminek ani błyszczyków ani tuszów (bo mogą być zjełczałe, suche, fuj), chyba że kod na opakowaniu wskazuje, że sa świeże (kod sprawdzimy TU i TU), no ale to jest po prostu niehigieniczne,
4. Biorę pod uwagę tylko aukcje albo "kup teraz" używanych już kosmetyków, od osób nie będących masowymi handlarzami-zaglądam do ich historii, sprawdzam co aktualnie sprzedają, kiedy widzę małą garażową wyprzedaż i np używane ciuszki-wtedy plus.
5. Przyglądam się tylko dobrze sfotografowanym produktom- ze wszystkich stron, z możliwie widocznym stopniem zużycia. Fotka spodniej naklejki bywa kluczowa, oryginalne napisy nigdy nie są białe. Odpadają aukcje z fotografią ściągniętą ze strony producenta.
6. Nie kupuję depotowanych cieni-któż wie, czym są? wiele firm produkuje kółeczka cieni w rozmiarze MAC-a.
7. Nie kupuję odsypek pigmentów-jak wyżej, chociaż wydaje mi się, że w niektórych rzadkich przypadkach  można dobrze trafić.
8. Nie kupuję zestawów pędzli-MAC nie ma ich w regularnej ofercie! A permanentnie sprzedawane zestawy limitowane Hello Kitty nie mogą być prawdziwe :).
9. Pamiętajcie, poza świątecznymi zestawami, Mac nigdy nie dołącza żadnych aplikatorów, pędzelków, gąbeczek. 

Dla niedowiarków- zajrzyjcie np. DO HONGKONGU. Z darmową wysyłką do Polski można dostać wszystko, cienie, szminki "factory direct", po dolarze. Jedne dobrze skopiowane, inne z przekręconymi nazwami.  Pełna fantazja. Allegrowe Eldorado!


kto widział Strobe Cream o kolorach 1-8? bo ja żadnego.


NAJCZĘŚĆIEJ PODRABIANE SĄ:
-podkład Studio Sculpt,
-podkład Studio Fix Fluid,
-kompakt Studio Fix,
-pigmenty,
-cienie w pojedynczych opakowaniach,
-szminki, w tym Viva Glam,
-liner Fluidline (często sprzedawany z aplikatorem)
-wszystko z edycji Hello Kitty, również limitowany rozświetlacz Hey Sailor jest niewyczerpany,
-korektor Studio Finish.

podróbkowy klasyk-kompakt studio fix. Z daleka! choćby wyglądał najniewinniej i spełanił wszystkie plusowe kryteria! Podróbki mają też drugi obieg wśród tzw. naiwnych.




Niezłe kompendium-od podstaw- jest TUTAJ . Nigdy nie zaszkodzi pooglądać dany cień na stronie MAC, a swatche i wycofane produkty można zobaczyć na niezawodnej Temptalii.
Ten system nie zabezpiecza stprocentowo- może się zdarzyć, że ktoś odsprzedaje niepasujący podkład,jak wspomniany wyżej, nie wiedząc, że używał podróbki. Tak miałam ze wspomnianym podkładem. Wika nacięła się na liner Blacktrack, poznałyśmy oszukańca tylko po stopniu napełnienia i grubości szkła w słoiku.
Kończąc przynudzanie, jeśli nie macie pewonści, podeślijcie link mi, może uda się coś doradzić. A najlepiej wstąpić do Natalii w Magnolii i zwyczajnie kupić co trzeba, albo wyrobić sobie profesjonalną zniżkę, wtedy allegro stanie się zbędne.

Niemniej..

Powodzenia!

2 komentarze:

  1. Sprzedaję na allegro nietrafione zakupy, ale już sobie samej nie kupuję. Właśnie dlatego żeby nie trafić na podróbkę. Wiem jednak jak trudno właśnie sprzedać coś przez to, że allegro stało się jednym wielkim śmietnikiem.

    Nie mam w Gdańsku MACa więc dla mnie ratunkiem jest Douglas on-line. Minus - nie mogę naocznie sprawdzić koloru; szukając brązu muszę sprawdzić dziesiątki zdjęć w sieci żeby przekonać się jak on może faktycznie wyglądać lub też zdać się na sugestie innych. Zasugerowałaś mi łączenie Cork z Yogurt i już wiem, że warto przy kolejnym zakupie dorzucić go nawet w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, zaglądasz tu jeszcze? Wylicytowalam na eBay podkład mac, byłby to mój pierwszy kosmetyk tej firmy także chciałabym abyś zerknęła na niego ;) http://m.ebay.co.uk/itm/171925724719

    OdpowiedzUsuń