wtorek, 25 marca 2014

Makijaz naturalny ma wiele twarzy i wiele kosmetyków potrzebuje!

 99 procent rozmów z klientkami:
-"Jak się Pani maluje na codzień?"
-"Nie maluję się prawie wcale, wolę wyglądać naturalnie".

Kamila B, najpiękniejszy rudzielec. Fot. Roma Ziaja.
Naprawdę?
W praktyce wygląda to tak: źle dobrany podklad, tusz a'la musze nóżki i beżowosiny perłowy cień na powiece. 
To ja już wolę naturalizm "wymalowany".



Mozna różnie-sprowadzic twarz do jednego koloru lub gamy kolorów nude-czyli same beżobrązy.
W latach 90tych miało to swoje ciekawe wcielenia ;)
ON TAM JEST, MAKIJAŻ ZNACZY. Piękna Katarzyna B z SPP. Fot. Agata Grymuza.
Lubię taki:
"że niby nic"
"tryskający świeżością"
"bez obcych kolorów".
I to nie jest tak, że nie twarz jest saute.
Jak na wybiegu Valentino Couture:
Nastya Sten pomalowana pod kierunkiem Pat PcGrath


Nikola Pikulska, zdjęcie komercyjne dla La Petite Pouppee Noire. Fot. Roman Ziaja


Do powyższego zdjęcia na twarzy zostały użyte:
Twarz:
krem Dermmedic Hydrain 2 i Oil Control Lotion w różnych proporcjach, zależnie od cery
podklad Face& Body MAC
korektor Bourjois Healthy Mix
delikatne wykończenie MAC Mineralize Skinfinish Natural-Light Plus
brązer H&M (Kasi)
róż Golden Rose Terracotta Stardust Blush (Kasi)
Oczy:
baza-cień w kremie MAC-Painterly
pomaranczowy w zagłebieniu MAC-Rule (Kasi)
ruchoma powieka MAC-Vanilla cień plus minimalnie pigment-Vanilla
MAC-Carbon w linii rzęs
czarna kredka Bourjois w linii wodnej
tuszu ledwo co
Usta:
Rimmel Moisture Renew-Nude Delight
Mac-Hue

Jednak się kosmetyków nazbierało:)
Istnieje wersja zminimalizowana-i kobietom, twierdzącym, że "nie lubią, nie umią, pudru mąż nie znosi" ja mówię, że jeszcze nie znam żadnej, której odrobina odświeżającego makijażu mogłaby zaszkodzić.

Kiedy robię, w szczególności na modelce, tego typu makijaż- zupełnie się nie przejmuję kwestiami trwałości-trwałe często znaczy cięższe, bardziej matowe.
Od podstaw-czyli cery-buduję delikatny połysk, stosując np Strobe Cream MAC, dalej-nawilżający podkład, po satynowy puder tylko tam, gdzie jest potrzebny i róż z połyskiem.
W usta lubię wcierać nieco różowo-koralowego pigmentu a oczy-malować gamą barw użytych na twarzy.
Prosto.

Jaka jest Wasza ulubiona wersja "dewy-fresh-glowy-no-makeup"?

P.S. Innym razem- zapraszam na naturalizm w wersji tv:) z AMICA.
P.S.2 Zapraszam do mojej makijażowej podręcznej ściągi z tego, co na czasie: fasionweekfaces.

5 komentarzy:

  1. Ależ piękne kobiety w poście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje szczęście, że z nimi pracuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedys, jako nastolatka malowalam sie dosc ostro i wyzywajaco, szzegolnie podkreslajac oczy , teraz ograniczam sie co do pudru i tuszu do rzęs :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pracuję dużo, i maluję dużo-sama nie dopracowuję makijazu na codzień-chyba bym zwariowała:)-ograniczam się do naturalnego odświeżającego makijażu, żeby wyglądać przynajmniej ładnie i zadbanie. Albo daję jeden element wyraźniejszy-np usta w jakimś rześkim kolorze. Nie traktuję siebie jako mobilnego portfolio ;)

    OdpowiedzUsuń